Co dalej z salowymi z pińczowskiego szpitala?

Ocena 0/5

„Całym sercem wspieram nasze panie salowe. Przez wiele lat ciężko pracowały, należy im się godne traktowanie. Ufam, że uda się rozwiązać ten problem tak, by nie pogarszać warunków pracy personelu pomocniczego pracującego w naszym pińczowskim Szpitalu Powiatowym” –mówi Włodzimierz Badurak, burmistrz Miasta i Gminy Pińczów. Gospodarz gminy uczestniczył we wczorajszym spotkaniu niemedycznych pracownic Szpitala Powiatowego w Pińczowie z szefem Ogólnopolskiego Międzyzakładowego Związku Zawodowego Personelu Pomocniczego w Ochronie Zdrowia. Krystian Krasowski przyjechał do Pińczowa, by wesprzeć salowe w trudnej sytuacji, w jakiej znalazły się kilka tygodni temu. Zgodnie z decyzją władz powiatu salowe przestaną być pracownicami szpitala, a pracę świadczyć będą w ramach umów z zewnętrzną firmą sprzątającą. Panie salowe uważają, że przez to znacznie pogorszą się ich warunki pracy i płacy, stąd spotkanie ze Związkami, które odbyło się we wtorek 8 sierpnia, w sali konferencyjnej, w budynku Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej w Pińczowie. W rozmowach uczestniczył także Zarząd Powiatu Pińczowskiego reprezentowany przez Zbigniewa Kierkowskiego, starostę pińczowskiego i radną Jadwigę Irlę, obecni byli parlamentarzyści: posłanka na Sejm RP Marzena Okła –Drewnowicz i poseł Andrzej Szejna, radny Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Piotr Żołądek, głos zabrał także radny powiatowy i dyrektor SZOZ Marcin Wojniak. Z pracownikami spotkała się również p.o. dyrektora szpitala Ewa Koziara. 

W imieniu licznej grupy pań salowych, o aktualnej sytuacji i samym spotkaniu wypowiedziała się Iwona Kapa. „Dobrze, że doszło do takiej rozmowy. Dzięki spotkaniu uzyskałyśmy informacje, których do tej pory brakowało, gdyż nikt z nami nie rozmawiał. Zaczął się dialog, który być może przyniesie choć minimalne korzyści dla nas. Do końca miałyśmy nadzieję, że może jednak uda się uniknąć planowanych zmian, że może jednak pozostaniemy pracownikami szpitala. Niestety, sprawa jest już w zasadzie przesądzona. Teraz tylko pozostaje nam walka o jak najlepsze warunki pracy i płacy w firmie zewnętrznej. W czasie spotkania pani dyrektor Koziara zadeklarowała podjęcie rozmów z tą firmą, by maksymalnie przedłużyć nasz okres ochronny. Zapewnienie o stałym monitorowaniu naszej sytuacji otrzymałyśmy także ze strony pana Krystiana Krasowskiego, prezesa Związków. Nasz szpital będzie pierwszą placówką, gdzie pracownicy firmy zewnętrznej również będą pod opieką Związków” –relacjonuje Iwona Kapa.

Fot. Jerzy Skuza

salowe salowe_2 salowe_3 

powrót do kategorii
Poprzedni Następny

Dodaj komentarz

Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności