Słoneczne Dni Ponidzia
Nie tylko aura dopisała nam na święto regionu, poza piękną pogodą była także znakomita atmosfera i moc atrakcji, a wszystko zaczęło się już w piątek 4 czerwca 2025 roku. Tego piątkowego wieczora, na klimatycznym wirydarzu pińczowskiego Belwederu, odbył się koncert grupy Dirty Horns. Jazzowo -folkowa formacja, którą mieliśmy już okazję słyszeć, wystąpiła w ramach projektu realizowanego ze środków budżetu obywatelskiego Gminy Pińczów i wprowadziła nas tym samym w imprezowy nastrój.
Sobotnie świętowanie rozpoczęliśmy w godzinach mocno popołudniowych; na scenie Dni Ponidzia zobaczyliśmy i usłyszeliśmy najpierw młodych artystów szlifujących talenty w studio piosenki Pińczowskiego Samorządowego Centrum Kultury, a po nich, w znakomitych coverach wystąpił zespół Bigiel Band. Niezwykle sympatyczni panowie okazali się być równie utalentowani muzycznie i przez niemal półtorej godziny umilali nam sobotnie popołudnie. Tak samo dobry kontakt z publicznością nawiązał Dejv, który wraz ze swoim teamem bawił nas w discopolowych klimatach, będąc znakomitym suportem dla folkowej kapeli Brathanki, która ukoronowała wieczór. Sobotnia odsłona Dni Ponidzia była także dobrą okazją do wyróżnienia i nagrodzenia młodych artystów PSCK i najlepszych czytelników Miejskiej i Gminnej Biblioteki Publicznej.
W niedzielę, jeszcze cieplejszą niż sobota, w rytmach Italo Disco powitał nas Alberto Amati. Z pewnością pamiętają Państwo niezwykle udany koncert Alberto, który odbył się jesienią w pińczowskim parku miejskim. Lokalna publiczność tak dobrze bawiła się wówczas, że organizatorzy Dni Ponidzia postanowili raz jeszcze zaprosić sympatycznego i utalentowanego Włocha nad Nidę. Niedzielnym popołudniem usłyszeliśmy także Pińczowskie Talenty, a wśród nich m.in. niesamowitą Magdę Bogdan, a potem rozbrzmiały najpiękniejsze utwory Seweryna Krajewskiego w wykonaniu pińczowskiego zespołu Michał Mazur Band. Muzyczne Dni Ponidzia zamknął znany i lubiany zespół LOKA oraz jedyna w swoim rodzaju CLEO, która urzekła wszystkich bez wyjątku.
Równie dużo działo się poza sceną. W strefie zabawy poziom adrenaliny rósł wprost proporcjonalnie do wysokości, na którą wznosiły się karuzele, zaś w strefie gastronomicznej nie brakowało przysmaków dla najwybredniejszych nawet podniebień. Przez żołądek do serca trafiały także panie z lokalnych Kół Gospodyń Wiejskich z Kozubowa, Unikowa i Skowronna Dolnego, a poziom przyjętej słodyczy można było sprawdzić od razu, korzystając z obecności stoiska Samorządowego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Pińczowie. Jak co roku, na Dniach Ponidzia nie zabrakło Stowarzyszenia Krewcy Ponidzianie, a także instytucji i szkół, ale przede wszystkim licznie dopisała najlepsza, ponidziańska publiczność, która razem z nami bawiła się do końca imprezy. „Serdecznie dziękujemy wszystkim Państwu za obecność i wspólne świętowanie” –mówi Beata Kita, wiceburmistrz Miasta i Gminy Pińczów.
Organizatorem Dni Ponidzia 2025 był Włodzimierz Badurak, burmistrz Miasta i Gminy Pińczów oraz Pińczowskie Samorządowego Centrum Kultury, przy wsparciu organizacji, stowarzyszeń i instytucji. Wydarzenie zabezpieczały jednostki OSP Bogucice, Kozubów, Podłęże i Marzęcin.
Fot. PSCK


Dodaj komentarz
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!